Zespół wydawniczy Linux Mint przedstawił wersję testową kolejnej migawki ciągłej wersji bazującej na systemie Debian, który parę dni temu obchodził 18 urodziny.
Dotychczasowi użytkownicy nie muszą pobierać nowej wersji systemu, jeśli na bieżąco aktualizują swój system. Jak jest to w przypadku systemu o ciągłym ciągu wydawniczym, nowi użytkownicy musieliby ściągać dużą ilość aktualizacji, na chwilę obecną w przypadku instalacji z poprzedniej migawki jest to ponad 1 GB danych.
Pulpit środowiska Gnome zaprezentowanego systemu
Wprowadzone zostały następujące zmiany:
W najbliższej przyszłości jest planowana jeszcze wersja KDE i Fluxbox oraz nasza społecznościowa wersja Lite.
Linki do obrazów systemu są dostępne tutaj.







Komentarze
LMDE oparte jest na wersji testing Debiana. Ja wiem, że są w życiu upadki i wzloty ale oparcie Minta na Debianie testing to znaczy tylko jedno - kłopoty. Żaden tam zwykly user sobie z tym nie poradzi. O czym twórcy informóją na swej stronie. A miało być tak miętowo lajtowo. Rodzi się pytanie: na co i po co komu Mint LMDE? Płyty do instalacji edycji Debiana w wersji testing wychodzą co tydzień. A LMDE co ile? No i problemy z sterownikami nvidia. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Następne distro, które robi z usera testera? by sprzedać produkt finalny? I uwaga na pakiety, bo aktualizacja się nie zainstaluje. Problemy i problemy, czyżby w interesie zwykłego usera? Szukajcie innych user friendly distro.
W "gconf-editor" zmieniamy "gmome-wm" na "compiz" i compiz hula jak ta lala.
Mi tam wszystko działá,wystarcz y poczytać.a jak się nie chce,to Chrome OS,albo Ubuntu,tam myślą za użytkownika.
Tak,Debian jest trudniejszy od Ubuntu,ale,przy najmniej ja,zakładam,że użytkownik Linuxa,jakiegok olwiek-ma wpisane w geny chęć poszukiwania,ro związywania problemów,czy wręcz chęć do konfigurowania systemu z jego wolą,tak,jak mu to pasuje,każdemu inaczej.
Jeśli ktos chce systemu,który "działa od razu",w którym nie trzeba przejawiać chęci do poznawania,odkr ywania go,to polecam idiotoodporne produkty ze stajni Mikrokiękkiego, albo kompletnie system dla idiotów i klikaczy,czyli Chrome OS,którego zapowiedzia jest Android.
Dla mnie,w ideę Linuxa jest wpisana chęć poznawania,podą żania za wyzwaniami.
Jeśli ktoś chce coś,co działa,i nie trzeba przy tym myśleć (co zresztą jest myślą przewodnią twórców CHrome OS czy Windows),to nie trzeba szukać.To juz jest.
A na przykładzie Windy i Androluda,jak działa-każdy widzi.
Ja nie wymagam wyzwań od systemu tylko stabilności, szybkości działania i prostoty. Co kto lubi.
czy może będą jeszcze ten na ubu, a co za tym idzie mientowe remixy?
i jeszcze jedno pytanie... w jakich językach jest dostępny oryginalny mint?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.